Nie oszukujmy się – ten artykuł mógłby skończyć się niemałą motoryzacyjną awanturą w jakimś telewizyjnym studiu.
Bo czy można nazwać jakąś skrzynię biegów porażką? Dla jednych będzie technologicznym niewypałem, dla innych ciekawym eksperymentem, a jeszcze ktoś inny powie, że właśnie na takiej skrzyni przejechał pół miliona kilometrów i nie zamieniłby jej na żadną inną.
Dlatego od razu uczciwie uprzedzamy – to ranking całkowicie subiektywny. Nie jest to naukowa publikacja ani próba rozliczania inżynierów największych koncernów motoryzacyjnych. Raczej luźne spojrzenie na kilka konstrukcji, które miały zrewolucjonizować motoryzację, a… no cóż, historia napisała dla nich nieco inny scenariusz (przynajmniej w oczach Zająca!!)
Przy okazji musimy przyznać, że przygotowanie tego zestawienia było dla nas niemałą przygodą. Bo im głębiej zagłębialiśmy się w historię skrzyń biegów, tym częściej dochodziliśmy do wniosku, że granica między genialnym pomysłem a spektakularną wpadką bywa naprawdę cienka.
No to zaczynamy.
Porsche Sportomatic
Pomysł był prosty: zachować sportowy charakter Porsche, ale pozbyć się pedału sprzęgła.
Efekt? Kierowcy manuali kręcili nosem, a miłośnicy automatów… nadal wybierali automaty. Dziś Sportomatic jest ciekawostką historyczną i kolekcjonerską, ale trudno powiedzieć, żeby podbił rynek.

Zautomatyzowane skrzynie jednossprzęgłowe
Na papierze wszystko wyglądało świetnie.Manualna skrzynia, komputer zmienia biegi za kierowcę, niższe spalanie i wygoda.
W praktyce wielu kierowców szybko nauczyło się cierpliwości podczas każdej zmiany przełożenia. Szarpnięcia i przerwy w przekazywaniu napędu sprawiły, że rozwiązanie nie zdobyło wielkiej sympatii.
Pierwsze automatyczne skrzynie biegów
Dziś automaty potrafią zmieniać biegi szybciej niż większość kierowców. Kiedyś? Bywało… spokojniej. Pierwsze automaty były ciężkie, niezbyt dynamiczne i często zwiększały zużycie paliwa. Miały jednak jedną ogromną zaletę – utorowały drogę wszystkim nowoczesnym przekładniom automatycznym.
CVT – skrzynia, którą jedni kochają, a inni omijają szerokim łukiem
To chyba najbardziej kontrowersyjna pozycja naszego zestawienia. Technicznie CVT ma wiele zalet. Problem w tym, że charakterystyczna praca silnika do dziś nie wszystkim odpowiada. Dlatego zamiast jednoznacznej porażki nazwiemy ją… najbardziej dyskusyjną skrzynią ostatnich dekad.
Konstrukcje zbyt ambitne jak na swoje czasy
Historia motoryzacji zna wiele przekładni, które były po prostu za nowoczesne. Świetne pomysły, skomplikowana budowa, wysokie koszty i technologia, która nie była jeszcze gotowa. Część z tych rozwiązań wróciła po latach w znacznie bardziej dopracowanej formie.
Morał?
Paradoksalnie największe „porażki” bardzo często popychały motoryzację do przodu. Gdyby nie odważne eksperymenty producentów, prawdopodobnie nie mielibyśmy dziś nowoczesnych automatów, dwusprzęgłowych przekładni czy skrzyń, które potrafią zmieniać biegi niemal niezauważalnie.
A jeśli z naszym rankingiem się nie zgadzasz… to bardzo dobrze 😊


